Subskrypcja
Logowanie
| Grecka batalia o FETĘ |
|
|
|
Problematyka degeneracji oznaczenia chronionego prawem wyłącznym w nazwę rodzajową odnoszona jest w literaturze prawniczej przede wszystkim do znaków towarowych. Proces ten polega na przekształceniu się chronionego oznaczenia, wskazującego na źródło pochodzenia danego towaru, w nazwę opisującą pewien rodzaj czy gatunek produktów. Niemniej jednak również w przypadku oznaczeń geograficznych może dojść do transformacji danego oznaczenia geograficznego w nazwę rodzajową, z której korzystać mogą wszyscy uczestnicy runku. W przypadku takim, zdegenerowane oznaczenie wskazuje wyłącznie na rodzaj towaru, a nie na jego pochodzenie geograficzne. Klasycznym przykładem nazwy rodzajowej jest „kiełbasa krakowska” wskazująca na rodzaj wyrobu wędliniarskiego, a nie miejsce jego produkcji. Nikt chyba nie ma krzty wątpliwości, iż „kiełbasa krakowska” zapełniająca półki supermarketów w Berlinie, Frankfurcie, czy Brukseli, nie pochodzi, niestety, z Krakowa…. Niewątpliwie u podstaw degeneracji danego oznaczenia leży „grzech zaniechania”, sprowadzający się do zaniechania działań zmierzających do ochrony danego oznaczenia. Być może zarzut taki moglibyśmy formułować względem władz Krakowa, czy krakowskich wędliniarzy początku XIX wieku, na pewno nie postawimy go jednak Grecji, która z wielką determinacją przez lata walczyła o ochronę oznaczenia „feta” dla szczególnego rodzaju sera produkowanego wyłącznie w Grecji.
W dniu 12 czerwca 1996 r., na wniosek Grecji, Komisja opierając się na przepisach Rozporządzenia Rady (EWG) nr 2081/92 z dnia 14 lipca 1992 r. w sprawie ochrony oznaczeń geograficznych oraz nazw pochodzenia produktów rolnych i środków spożywczych (dalej „Rozporządzenie nr 2081/92”)[1] wydała Rozporządzenie nr 1107/96 (akt wykonawczy), na mocy którego nazwa „feta” została zarejestrowana jako nazwa pochodzenia dla serów. Rejestracja nazwy „feta” odbyła się na podstawie „procedury uproszczonej”, poprzez wydanie odrębnego rozporządzenia obejmującego listę nazw chronionych w krajach pochodzenia. Jednocześnie z tą listą Komisja WE sporządziła listę niechronionych nazw rodzajowych, będących oznaczeniami powszechnie używanymi w obrocie („od zawsze”) lub też oznaczeniami, które uprzednio chronione były prawami wyłącznymi, lecz wskutek utraty zdolności odróżniającej stały się nazwami rodzajowymi. Szereg państw członkowskich zgłosiło nazwę „feta” jako nazwę rodzajową, która powinna zostać zamieszczona właśnie na liście nazw niechronionych.[2] Komisja w oparciu o przeprowadzone badania rynkowe przyjęła jednak, iż przeciętnemu konsumentowi nazwa „feta” kojarzy się z serem produkowanym w Grecji, nie ma zatem podstaw do przyjęcia, iż oznaczenie to przekształciło się w nazwę rodzajową. Z przyjętym przez Komisję rozstrzygnięciem nie pogodziły się jednak inne państwa członkowskie. Wskazywano, iż biały ser w solance produkowany jest nie tylko przez greckich producentów, lecz również w szeregu innych państw członkowskich. W związku z powyższym nazwa „feta” odnosi się do określonego gatunku sera, a nie tylko do tegoż sera produkowanego w Grecji.
Jak słusznie zauważa Jeremy Reed, Trybunał w przedmiotowym orzeczeniu nie odpowiedział na pytanie, czy nazwa „feta” stanowi nazwę rodzajową, jedynie poprzestając na stwierdzeniach, iż Komisja wydała rozporządzenie bez uwzględnienia „wszystkich istotnych czynników”, które miała obowiązek wziąć pod uwagę zgodnie z art. 3 ust. 1 Rozporządzenia nr 2081/92[4]. W szczególności Trybunał wytknął, iż Komisja w ogóle nie uwzględniła faktu, że nazwa „feta” była od dawna używana w niektórych państwach członkowskich.
W następstwie tego wyroku, w dniu 25 maja 1999 r. Komisja wydała Rozporządzenie (WE) nr 1070/99, na mocy którego usunięto nazwę „feta” z rejestru chronionych nazw pochodzenia. Jednocześnie Komisja przeprowadziła anonimową ankietę dotyczącą postrzegania nazwy „feta” przez konsumentów państw członkowskich. W oparciu o wyniki ankiety, Komitet Naukowy („Scientific Committe”) przyjął, iż nazwa „feta” nie ma charakteru nazwy rodzajowej. W konsekwencji, w dniu 14 października 2002 r. Komisja ponownie wydała rozporządzenie, powodujące wpisanie oznaczenie „feta” do rejestru chronionych nazw pochodzenia i oznaczeń geograficznych.[5] W uzasadnieniu (motywach) przedmiotowego rozporządzenia Komisja, odwołując się w znacznej części do ustaleń poczynionych przez Komitet Naukowy, wskazała między innymi na następujące okoliczności uzasadniające podjęte rozstrzygnięcie:
W ramach prowadzonego postępowania, pełnomocnicy Niemiec podnosili zarzuty formalne dotyczące naruszenia regulaminu Komitetu Naukowego oraz Rozporządzenia Rady z dnia 15 kwietnia 1958 r.[8] Zdaniem skarżących doszło do nieprawidłowości w zakresie doręczenia dokumentów, będących przedmiotem dyskusji w ramach posiedzenia Komitetu Naukowego. Stosowne dokumenty zostały przesłane delegacji niemieckiej pocztą elektroniczną w angielskiej i francuskiej wersji językowej. Pełnomocnicy Niemiec nigdy nie otrzymali jednak dokumentacji w języku niemieckim. Trybunał uznał, iż doszło do naruszenia przepisów proceduralnych, przyjął jednak, iż tego rodzaju naruszenie proceduralne nie może stanowić podstawy do stwierdzenia nieważności zaskarżonego rozporządzenia. Trybunał, powołując się na linię orzeczniczą ETS, stwierdził, iż - „uchybienie proceduralne może bowiem spowodować stwierdzenie nieważności ostatecznie przyjętego aktu tylko w przypadku, gdyby bez tego uchybienia procedura mogła doprowadzić do przyjęcia innego rozwiązania” [9]
Wydaje się jednak, iż prawidłowość przyjęcia przez Trybunał powyższej tezy wcale nie jest taka oczywista, jak chciałby Trybunał. Kwestia ta staje się znacznie bardziej frapująca, gdy przeanalizujemy rozkład głosów podczas głosowania nad projektem rozporządzenia w ramach Komitetu Naukowego. Jak wskazuje Jeremy Reed, do odrzucenia propozycji rozporządzenia w ramach głosowania w Komitecie Naukowym, wystarczyły trzy głosy wstrzymujące się oraz trzy głosy „przeciw” przedstawionej propozycji.[10] Oczywistym jest, że dostarczenie delegacji niemieckiej dokumentacji w jej ojczystym języku, nie spowodowałoby, iż Niemcy dysponowałyby większą ilością głosów w ramach Komitetu Naukowego. Nie można wykluczyć jednak, iż gdyby delegacja niemiecka dysponowała niemiecką wersją dokumentacji (uzasadnieniem rozporządzenia), to mogłaby przygotować skuteczniejszą argumentację, prowadzącą do korzystnego dla siebie wyniku głosowania. Skarżący podnosili również zarzuty merytoryczne. Pełnomocnicy Niemiec i Dani zarzucali, iż doszło do naruszenia art. 2 Rozporządzenia nr 2081/92. Zdaniem pełnomocników rządu Niemiec słowo „feta” pochodzi z języka włoskiego i oznacza „plaster”. Przyjęło się ono w języku greckim w XVII wieku. Nazwę „feta” stosowano nie tylko w Grecji, lecz także w innych krajach bałkańskich i bliskowschodnich na określenie sera w solance. Zdaniem pełnomocników skarżących, skoro słowo „feta” jest przede wszystkim pojęciem „niegeograficznym” to Komisja w uzasadnieniu zaskarżonego rozporządzenia nie powinna w ogóle rozważać, czy słowo „feta” stało się oznaczeniem rodzajowym. Pełnomocnicy skarżących zarzucali również, iż podregion wskazany przez Grecję w zgłoszeniu rejestracyjnym został stworzony sztucznie, nie znajduje on uzasadnienia w tradycji. Wreszcie zarzucono, iż wyznaczony przez Grecję region produkcji sera feta obejmuje również tereny poza Grecją kontynentalną. Trybunał nie podzielił również przedstawionych zarzutów merytorycznych. Mając na uwadze greckie przepisy krajowe, Europejski Trybunału Sprawiedliwości przyjął, iż wyodrębniony przez Grecję obszar geograficzny produkcji sera pod nazwą „feta” nie obejmuje całego terytorium Republiki Greckiej, lecz część kontynentalną Grecji oraz departament Lesbos. Trybunał przyjął, iż wyodrębniony przez Grecję obszar produkcji sera feta charakteryzuje się jednolitymi czynnikami naturalnymi, odróżniającymi go od obszarów z nim graniczących. Zdaniem Trybunału, nie można zatem podzielić zarzutu skarżących, iż obszar ten został wyodrębniony przez Grecję w sposób sztuczny. Zdaniem Trybunału chybiony jest również zarzut dotyczący produkcji sera feta poza Grecją, tj. na Wyspach Egejskich oraz wyspie Lesbos. Trybunał uznał, iż wyspy te należą do części obszaru geograficznego określonego przez Grecję w przepisach krajowych, jako wyodrębniony obszar produkcji fety.
Trybunał nie podzielił również zarzutu rządu niemieckiego, iż ser feta nie zawdzięcza swej jakości i cech głównie lub wyłącznie określonemu środowisku geograficznemu. Trybunał wskazał w tym zakresie, iż feta zawdzięcza swoją jakość i główne cechy takim czynnikom geograficznym jak „czas nasłonecznienia, rozpiętość temperatur, sezonowy i ekstensywny wypas oraz roślinność.” Trybunał zwrócił również uwagę, iż większość konsumentów w Grecji uważa, że nazwa „feta” ma konotacje geograficzne, a nie rodzajowe. Ponadto, Trybunał zaznaczył, iż w innych państwach członkowskich ser feta sprzedawany jest z etykietami odwołującymi się do greckiej tradycji i kultury. W związku z powyższym, konsumenci w tych państwach członkowskich postrzegają fetę jako ser kojarzący się z Republiką Grecką, choćby nawet był on w rzeczywistości wyprodukowany w innym państwie członkowskim. Za przyjęciem ochrony nazwy „feta” przemawiał również fakt, iż ser feta wytwarzany jest w Grecji wyłącznie z mleka owczego lub z mieszanki mleka owczego i koziego, natomiast w innym państwach członkowskich ser taki wytwarzany był z mleka krowiego, co oczywiście groziło wprowadzeniem w błąd konsumentów. Niezależnie od wagi argumentów przedstawianych przez Strony tego sporu, jedno wydaje się pewne i bezdyskusyjne - ser feta znacznie lepiej smakuje w greckiej nadmorskiej tawernie niż w niemieckim supermarkecie…
Roman Bieda [1] Rozporządzenie nr 2081/92 zostało uchylone, na mocy aktualnie obowiązującego Rozporządzenia (WE) nr 510/2006 z dnia 20 marca 2006 r. w sprawie ochrony oznaczeń geograficznych i nazw pochodzenia produktów rolnych i środków spożywczych. [2] Zwraca na to uwagę. R. Stefaniecki, Przekształcenie znaków towarowych i oznaczeń geograficznych w nazwę rodzajową, Prawo Spółek 2002/ 4, str. 43. [3] Wyrok z dnia 16 marca 1999 r. w sprawach połączonych C-289,C-293/96 i C-299/96 [4] J. Reed, Feta: A Cheese or a Fudze, Federal Republic og Germany v Commission, E.P.I.R. 2006/ 10, str. 535 [6] Sprawa C‑465/02 [7] Sprawa C‑466/02 [8] Rozporządzenia Rady z dnia 15 kwietnia 1958 r. w sprawie określenia systemu językowego Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej (Dz.U. 1958, 17, str. 385). [10] J. Reed, Feta: A Cheese or a Fudze, Federal Republic og Germany v Commission, E.P.I.R. 2006/ 10, str. 536 |
| dalej » |
|---|







