|
Problematyka degeneracji oznaczenia chronionego prawem wyłącznym w nazwę rodzajową odnoszona jest w literaturze prawniczej przede wszystkim do znaków towarowych. Proces ten polega na przekształceniu się chronionego oznaczenia, wskazującego na źródło pochodzenia danego towaru, w nazwę opisującą pewien rodzaj czy gatunek produktów. Niemniej jednak również w przypadku oznaczeń geograficznych może dojść do transformacji danego oznaczenia geograficznego w nazwę rodzajową, z której korzystać mogą wszyscy uczestnicy runku. W przypadku takim, zdegenerowane oznaczenie wskazuje wyłącznie na rodzaj towaru, a nie na jego pochodzenie geograficzne. Klasycznym przykładem nazwy rodzajowej jest „kiełbasa krakowska” wskazująca na rodzaj wyrobu wędliniarskiego, a nie miejsce jego produkcji. Nikt chyba nie ma krzty wątpliwości, iż „kiełbasa krakowska” zapełniająca półki supermarketów w Berlinie, Frankfurcie, czy Brukseli, nie pochodzi, niestety, z Krakowa…. Niewątpliwie u podstaw degeneracji danego oznaczenia leży „grzech zaniechania”, sprowadzający się do zaniechania działań zmierzających do ochrony danego oznaczenia. Być może zarzut taki moglibyśmy formułować względem władz Krakowa, czy krakowskich wędliniarzy początku XIX wieku, na pewno nie postawimy go jednak Grecji, która z wielką determinacją przez lata walczyła o ochronę oznaczenia „feta” dla szczególnego rodzaju sera produkowanego wyłącznie w Grecji. |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Bardzo często nasi Klienci pytają o zasady przetwarzania danych osobowych w kopiach zapasowych. Generalnie problem sprowadza się do pytania, czy w przypadku usunięcia danych osobowych ze zbioru danych, należy usunąć te dane również ze wszystkich, uprzednio wykonanych kopii zapasowych ? Przyjęcie, iż administrator danych usuwając dane osobowe z zasobów operacyjnych systemu informatycznego, musi również usunąć dane ze wszystkich uprzednio stworzonych kopii zapasowych, niesie za sobą niezwykle istotne konsekwencje praktyczne. Usunięcie danych osobowych z kopii zapasowych wiąże się zarówno ze znacznymi nakładami pracy - na weryfikację posiadanych kopii zapasowych, w celu odnalezienia i usunięcia określonych danych osobowych, jak również nakładami finansowymi - na nabycie odpowiedniego sprzętu i oprogramowania. Konieczność usunięcia czy modyfikacji kopii zapasowych może jednak prowadzić do znacznie poważniejszych konsekwencji w zakresie bezpieczeństwa informatycznego administratora danych. Usunięcie określonych danych z kopii zapasowych (co w praktyce sprowadza się do „przegrania” kopii zapasowej) mogłoby prowadzić do zniweczenia jednej z funkcji kopii zapasowych tj. możliwości odtworzenia pełnego stanu systemu informatycznego na dany dzień. Niewątpliwie możliwość odtworzenia stanu systemu informatycznego na konkretny dzień jest szczególnie istotna dla instytucji finansowych. Jak wynika choćby z doniesień prasowych, banki coraz częściej padają ofiarą przestępstw, dokonywanych przy wykorzystaniu systemów informatycznych. Trudno wyobrazić sobie skuteczne ściganie tego rodzaju przestępstw bez możliwości porównania aktualnego stanu systemu informatycznego ze stanem systemu informatycznego sprzed incydentu. Możliwość taką, zapewnić ma między innymi polityka tworzenia i archiwizacji kopii zapasowych danych, przetwarzanych w systemie informatycznym. |
|
Czytaj całość...
|
|
|
W ostatnich dniach przygotowywałem kolejny wykład dla moich studentów. Tym razem miałem wytłumaczyć studentom zasady ochrony programó komputerowych. W pewnym momencie zdałem sobie sprawę, iż znaczna część mojego wykładu składał się, z zastrzeżeń, iż jakieś wcześniej opisywane zasady prawa autorskiego nie znajdują zastosowania do programów komputerowych. Zacząłem zatem zastanawiać się, czy ochrona autorskoprawna „pasuje” do programów komputerowych oraz jak kształtował się proces obejmowania ochroną autorskoprawną programów komputerowych…. Myślę, że temat ten wart jest szerszej refleksji.. |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Artykuł zamieszczony został w publikacji obejmującej referaty wygłoszone podczas konferencji "PINGWINARIA 2003 " |
|
Czytaj całość...
|
|
|
W warunkach gospodarki wolnorynkowej o sukcesie lub niepowodzeniu każdego przedsiębiorstwa komercyjnego decydują klienci. Firma istnieje po to, by zaspokoić ich potrzeby. Przedsiębiorstwa konkurują ze sobą opracowując oferty produktów lub usług bardziej korzystne dla klienta niż te, które mogą zaproponować mu ich rywale. W zamian za to klient płaci pewną cenę i kupuje pewien wolumen produktów lub usług. (Ch. Coates, Menedżer wszechstronny. Jak przełamać bariery i zarządzać całą firmą, Wydawnictwo Profesjonalnej Szkoły Biznesu, Kraków 1998). Wydawać by się mogło, że samo zdefiniowanie potrzeb klientów, wybranie odpowiednichcech produktów oraz znalezienie korzyści wystarczy, by firma skutecznie sprzedawała swojetowary lub usługi. Nic bardziej mylnego. Każdy z przedsiębiorców wie, że stwierdzenie B.Franklina: „Zrób tylko znakomitą łapkę na myszy, a świat sam znajdzie drogę do twoichdrzwi” nie sprawdza się w obecnej gospodarce wolnory |
|
|
|